Kiks snajpera z Ekstraklasy. Tak zaskoczył własnego bramkarza

To był bardzo pechowy wieczór dla Ilji Szkurina. Napastnik GKS-u Katowice jest jednym z najlepszych strzelców w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Zdobył już osiem goli i tylko Jordi Sanchez ma ich więcej, bo dziewięć. W niedzielę w Białymstoku Szkurin nie strzelił gola dla swojej drużyny. Zamiast tego sam pokonał własnego bramkarza. To duża niespodzianka dla kibiców GKS-u, którzy liczyli na punkty w Białymstoku.

Mecz Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice zakończył się wygraną gospodarzy 1:0. Jedyny gol padł w 69. minucie. Jagiellonia miała rzut wolny, a Sergio Lozano dośrodkował w pole karne. Szkurin stał przy bliższym słupku i nikt go nie atakował. 27-latek zagrał jednak tak niefortunnie, że piłka wpadła do siatki jego zespołu. Bramkarz GKS-u Gabriel Kobylak nie krył złości.

Po tym meczu obie drużyny mają tyle samo punktów w tabeli. Ciekawostką jest to, że żadna z nich nie zremisowała jeszcze żadnego meczu w tym sezonie. Jagiellonia rozegrała przy tym jedną kolejkę mniej niż zespół Rafała Góraka.

Źródło: SportoweFakty

Similar Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *